Bo przecież tost
bez sera to nie tost.
A ser, który łączy
wszystkie
tosty,
to Hochland.

Bo tost bez sera to po prostu ciepły
chleb.
A tost z Hochlandem to coś
więcej – to smak, który znamy,
który
lubimy, który działa. To właśnie ser
gra w toście
pierwsze skrzypce. To on
decyduje, czy będzie to po prostu
przekąska, czy przyjemność, do
której chce się wracać.
A skoro tak – to wybór jest prosty.
Hochland. To jest Tost.

Gdy ser zaczyna
płynąć, wiesz,
że to
będzie dobry dzień